Byłam dzis u babci-kuzynka wyjechała i zostawiła u babci psa-Kinda.Bardzo go lubie, wiec wychodze z nim na spacer.Będzie u babci tylko do jutra,i juz się smucę :( .Niby mam jeszcze chomika,ale to nie to samo.Mama niestety niechce sie zgodzic na psa(a tak wlasciwie to babcia z która mieszkam).
I znowu buda...co za nuda!Niestety chodzic trzeba,bo to ostatni rok,a potem technikum... W piatek dostaniemy zagadnienia(40)na egzamin które trzeba bedzie oddac do stycznia.Blee!robota czeka...
Ach,wreszcie koniec dnia.Mozna sobie odetchnć.Po jutrze mamy pokaz frzyur w szkole i znowu będzie zajob.Na szczęście nie mam trudnej fryzki.Ide zrobić sobie kolacje bo zgłodniałam.